Seksualność: temat tabu czy przestrzeń do dialogu?
Seksualność od kilku lat przynajmniej przestała być tematem tabu. Przyznaję, że długo sama już jako studentka podążałam za dyskursem z ciekawości, uważając że seksualność jest ogromnie znieważana a nawet kojarzona ze złem. Okazuje się, że dzieje się tak nie bez powodu. Dużo się zmieniło w wyobrażeniu seksualności oraz wiedzy na temat np. seksualności kobiecej (z perspektywy kobiecej nawet orgazm był późno zauważony) dzięki rewolucji seksualnej, kolejnym falom feminizmu, duchowości kobiecej.
Granice seksualne
Aby zrozumieć granice seksualne, które długo nie były nawet brane pod uwagę, niektóre grupy społeczne musiały ją przekroczyć. Nie dowiemy się bez transgresji co jest pod drugiej stronie jeśli zabraknie przykładów. Kłopot polega na tym, że większość przykładów dla transgresji znajduje się w literaturze, więc po co wszystkiego doświadczać i próbować przez kolejne pokolenia?
Seksualność a psychologia
W psychologii szukano rozwiązań aby zapobiec przemocy, analizowano głównie zachowania szympansów oraz innych naczelnych. Jaki może być kierunek redukowania napięć w grupie, w tym indywidualnie aby jak najwięcej osobników mogło przetrwać (to pytanie nie wprost ale o to w tym chodzi kiedy szukamy odpowiedzi jak dany gatunek lub stado rozwiązuje kłopoty w grupie lub przyjmuje nowego osobnika, w tym czy przeżywają stratę jeśli któryś umiera). Często dla przykładu opierano się na szympansach bonobo, które charakteryzują się mniejszym poziomem przemocy w obrębie własnego gatunku, wyższym stopniem funkcjonowania w grupie, czy wysoką pozycją samic w hierarchii grupy. Skrótowo młode samice szympansa jeśli nie mogą zostać we własnej grupie, przechodzą do innego stada w którym objęte pozostają kuratelą /protekcją starszej samicy, budując z nią więź poprzez seks. Są do tego ewolucyjnie i anatomicznie przygotowane, ich narządy płciowe są na tyle przesunięte aby swobodnie mogły zaspokajać się seksualnie między samicami. Nie tylko dla prokreacji ale właśnie dla bycia w grupie. Psycholodzy porównując poziom przemocy szympansa zwykłego, w tym również goryli, gdzie gwałty, napaści, jedzenie za seks, uznali szympansy bonobo zdecydowanie za wyżej rozwinięte. Co jednak z tym że samica i tak pozostaje w obrębie innego gatunku obiektem seksualnym i seksualnie zabezpiecza sobie przetrwanie w nowej grupie? Co to oznacza dla homo sapiens i z czego miałby brać przykład? Reasumując, myślę że ludzie w XXI wieku naprawdę satysfakcjonująco starają się przejść przez kwestie przynależności do grupy (pracujemy na siebie, punktem przetargowym jest mienie czy pieniądze, seks jest nie tylko dla prokreacji i przetrwanie dla grupy a więc nie jako obowiązek ale ma być też przyjemny, bezpieczny dla obu stron i służy budowaniu więzi w obrębie osób wiążących się, najchętniej na stałe). Staramy się unikać dehumanizacji, degradacji ze względu na płeć a wojny mamy w kilku sytuacjach (ewidentnego zagrożenia, biedy, braku możliwości przetrwania na danym obszarze, braku zasobów jak woda, zasoby mineralne, niestety też na obecność zbyt wielu osób biseksualnych (brak kobiet heteronormatywnych) z którymi kłopot też mają osoby skrajnie homoseksualne ponieważ trudno im zbudować trwałą wieź i związek długoterminowy. Związane z lękiem przed perwersją, czyli nadmiernej otwartości na ekscytację seksualną a nie miłość, czyli lęk o zdrady i brak podstaw dla przetrwania związków monogamicznych.

Kobiety i ich seksualność
To co obserwujemy, kobiety naprawdę mogą się rozwijać niemal w każdej wymarzonej roli, podobnie jak mężczyźni, zaistniały też na poziomie języka, nawet jeśli to dziwnie brzmi (psycholożka a nie tylko pani psycholog), mogą żyć niezależnie i samodzielnie, i jeśli nie chcą to nie muszą mieć dzieci.
Podobnie kwestie związane z aborcją. Wiele kobiet zwłaszcza z ultra skrajnych światopoglądowo środowisk wie jak się sobą zaopiekować dla tego nie powinny obawiać się braku możliwości aborcji (dostęp do edukacji, rozumienie praw człowieka wg własnych wartości). Wiedzą że nie można ich do niczego zmuszać, mogą też korzystać z intuicji, którą mogą sobie sprawdzać. To już nie tylko wędrująca macica i przeżycia histrioniczne ale prawo do przeżywania świata za pomocą zmysłów i przeżyć, które mogą potem potwierdzić wiedzą. Pamiętajmy też, że światy matriarchatu i patriarchatu przeplatają się ze sobą i współistnieją już prawie na poziomie kolektywnie świadomego umysłu. Kłopoty zaczynają się kiedy jest zbyt wiele tabu w obrębie danej kultury lub grupy i nadal mamy do czynienia ze zbyt niskim poziomem edukacji, brak prawdy już na poziomie międzypokoleniowym, wstyd, przemoc np. ze względu na występowanie uzależnień. Wtedy zawsze pojawi się przemoc w takiej czy innej formie oraz przeżycie zniewolenia a nie prawa do odpowiedzialnego samostanowienia. Myślenie w kategoriach seksualnych jest szkodliwe. Seks to nie zadanie czy cel sam w sobie, Seksu który jest niedobry, niesatysfakcjonujący, ryzykowny nie warto uprawiać. Można uszkodzić układ nerwowy już nie mówiąc o wyrabianiu szkodliwych nawyków w zachowaniach międzypłciowych lub chorobach wenerycznych. Aby być aktywnym seksualnie, trzeba wiedzieć dużo o zabezpieczeniu, chorobach wenerycznych oraz jakie są konsekwencje (np. relacja z kimś na długie lata albo ciąża, czy brak możliwości finansowych. Proszę pamiętać, że nie jest to wypowiedź promująca aborcję a zwiększanie samoświadomości i odpowiedzialności w zakresie swojego ciała).
Odpowiedzialna aktywność seksualna
Seks może powodować też zaburzenia psychiczne jeśli obserwujemy rozhamowanie, brak szacunku wobec do drugiej osoby, czyli jeśli jest nastawiony tylko redukcję napięć ze względu na brak przykładów i dostęp do pornografii. Dlatego jeśli seks to tylko zdrowy! A więc:
- brak pornografii,
- kontrola popędu seksualnego (w tym masturbacji, czyli niczego za dużo),
- higiena osobista i dbanie o zdrowie oraz kondycję fizyczną,
- podejście bazujące na szacunku do siebie a także wobec innych,
- wiedza o ryzyku oraz chorobach wenerycznych oraz jak im zapobiegać,
- jeżeli szukamy wiedzy to szukajmy jej z dobrych filmów miłosno-erotycznych, oraz literatury (osoby które dużo czytają, mają zdolność do sublimacji popędu i kreatywności a nie potrzeby natychmiastowego odreagowania ze względu na pojawienie się fizjologicznych oznak popędu),
- czytanie książek i poezji klasycznej (w ogóle literatura pięknej) o miłości ,
- zwiększanie samoświadomości ciała,
- ćwiczenia, masaże,
- unikanie substancji psychoaktywnych,
- kontrola agresji i przemocy,
- nastawienie na dobre relacje i samorozwój,
- myślenie w kategoriach odpowiedzialności,
- profilaktyczne badania krwi i opieka ginekologiczna i urologiczna dla panów.
W relacjach opartych na zdrowej więzi szacunek jest naprawdę sprzyjającym elementem zdrowemu i satysfakcjonującemu życiu seksualnemu. Bardzo ważna jest też wiedza o tym, że różnimy się między sobą z różnych powodów pod kątem potrzeb seksualnych (różnice indywidualne, temperament). U kobiet w długoterminowych związkach, normalnym jest szukanie oparcia i relacji a nie samej gratyfikacji seksualnej. Wielu kobietom, które są też matkami wystarcza niewiele seksu w ciągu miesiąca aby mówiły że jest im dobrze. Wymuszanie seksu to forma opresji i przemocy, które bardzo źle wpływają na psychikę u kobiet i również mężczyzn, jeśli sytuacja jest odwrotna na poziomie temperamentu.

Kobiet które po wielu latach związku pragną seksu kilka razy w tygodniu właściwie nie ma (jeśli są heteroseksualne i nie mają zaburzeń seksualnych). W seksie nie może być miejsca na obecność bólu i dyskomfortu, jeśli jest inaczej, to seksualność staje się okazją dla odreagowywania złości na partnerze lub partnerce lub celowe znęcanie się. Jeśli nie jest bezpiecznie i przyjemnie a opresyjnie to możemy mówić o nadużyciach lub przemocy w związku.
Okazuje się często w relacjach pacjentów że seksualność, która jest celem samym w sobie, właśnie na nadużyciach się opiera.
Ważne jest też aby ludzie wiedzieli że choroby weneryczne i wirusy z tym związane mogą uszkadzać zdrowia a także płód jeszcze przed poczęciem. Sama komunikacja dotycząca seksu bywa nieprzyjemnie brzmiąca jak nadużycie, ekscytacja i pożądanie to co innego niż poniżanie. Nie wolno zmuszać osoby z mniejszym popędem do odpowiedzi seksualnej jakiej się od niej oczekuje. Osobiście uważam, że odpowiedzią na brak odpowiedzialności za własny popęd to zmiana sposobu życia oraz literatura piękna i klasyczna. To jest nauka dla wyobrażenie sobie granic, nauki empatii, przyjęcie perspektywy drugiej osoby, nauki komunikacji, nauki zwrotów grzecznościowych., zaciekawienia światem, otwartości na doświadczenia, baza pod rozwój wyobraźni, zwiększa też myślenie o odpowiedzialności. Nadmieniając przy okazji tematu seksualności kobiecej, seksualność osób lgbtq często może wiązać się z zaburzeniami seksualnymi ze względu na problemy z zakresu przeżywania własnej tożsamości psychoseksualnej , też określonej orientacji seksualnej. Ze względu także na odrzucenie i sam styl bycia narzucony przez osoby uzależnione od pornografii wskazuje drogę dla młodych niepewnych często odrzuconych osób, związane z ryzykiem oraz perwersja. W tej grupie jest ogrom ludzi szukających miłości, oparcia i szacunku, stają się ofiarami perwesji oraz dewiantów. Dlatego trzeba dać niezbędne oparcie i rozwijać formy rozumienia i terapii dla tej grupy aby też była bezpieczna w obrębie swoich kłopotów z seksualnością i byciem w związkach. Kłopotem może już być kwestia wyjścia do rozmowy o osobach definiujących się seksualnie a nie relacyjnie. Trzeba i tutaj popracować nad językiem. Czyli jeśli jestem homoseksualny to nie chodzi o to, że wolę mężczyzn seksualnie ale chcę być w związku z mężczyzną i nie potrafię inaczej. Nie czuję innego pożądania poza pożądaniem wobec mężczyzny.
Problemy mniejszości seksualnych
Warto budować nowy dyskurs, że to nie mniejszości seksualne a ludzie, którzy inaczej przeżywają siebie w związku i realizują się winnych rolach społecznych. Spróbujmy odseksualnić taka osobę i porozmawiajmy kim jest i czego pragnie w życiu. Problem uzależnienia od pornografii i obecnie często dodatkowo od narkotyków czy od komputera, spłyca relacje, degraduje drugiego człowieka do funkcji spełniania potrzeb. Przez to z miejsca można być uznanym za sprawce przemocy seksualnej psychicznej i emocjonalnej. Tworzy się też klimat z patologicznymi wzorcami na różnych obszarach. Seks to nie kara, nie powód do śmierci, to forma odpowiedzialnej relacji między dwojgiem dorosłych i dojrzałych płciowo ludzi. Nawet jeśli nie będzie prokreacji to nie oznacza, że musi być źle czy niebezpiecznie.
Pozdrawiam,
mgr Paulina Kubś Gabinet Interwencyjnej Psychoterapii Systemowo-Kulturowej
autor metody IPSK




